Zasady siatkówki plażowej – zawodnik

Siatkówka plażowa, podobnie jak każda dyscyplina sportowa obwarowana jest określonymi zasadami. Zasady te są niezbędne w celu unifikacji rozgrywek w ramach tejże dyscypliny.


W grze w siatkówkę plażową w przeciwieństwie do siatkówki halowej uczestniczy wyłącznie dwóch zawodników tworzących zespół, na czele z kapitanem. Podczas meczu rywalizują z sobą natomiast zawsze dwa zespoły zawodników.

źródło zdjęcia


Zawodnicy rozgrywający mecz muszą posiadać strój sportowy, najczęściej są to krótkie spodenki i koszulka lub strój kąpielowy. Przy ważnych zawodach często z góry definiuje się wygląd stroju zawodnika. Zawodnicy jednej drużyny rzecz jasna powinni występować w strojach zbliżonych pod względem fasonu, typu, czy koloru. Co ciekawe, a niespotykane w wielu innych dyscyplinach sportowych zawodnicy mogą posiadać nakrycie głowy. W odróżnieniu od siatkówki halowej zawodnicy nie posiadają najczęściej podczas gry obuwia, chyba, że przed meczem ustalono inaczej, przy czym istnieją trzy możliwości: gra boso, w skarpetach lub obuwiu. Ważną zasadą, jak w wielu innych dyscyplinach sportowych jest oznaczenie zawodników numerami. Zawodnicy każdej drużyny rozgrywający mecz muszą posiadać z przodu na koszulce wyraźnie widoczny numer (odpowiednio numer 1 i 2).

Zasady siatkówki plażowej – piłka

Siatkówka plażowa, podobnie jak każda dyscyplina sportowa obwarowana jest określonymi zasadami. Zasady te są niezbędne w celu unifikacji rozgrywek w ramach tejże dyscypliny.


Niezbędnym elementem do gdy w siatkówkę plażową jest również piłka. Ta powinna mieć kształt kuli, a jej powłokę stanowić powinna skóra, bądź tworzywo skóropodobne. Co istotne, piłka do gry w siatkówkę plażową musi być zabezpieczona przed pochłanianiem wody z zewnątrz, w końcu podczas gry na świeżym powietrzu nierzadko pada deszcz. Szczegółowe przepisy określają również, że piłka ta powinna być barwy jasnej, przy czym dopuszczalna jest kombinacją kolorów. Obwód piłki powinien zawierać się w granicach 66‑68 cm, jej ciężar zaś w przedziale 260‑280 g. Podobnie określono także ciśnienie pod jakim powinien być napełniony znajdujący się w piłce gumowy balon – 0,175‐0,225 kg/cm2 (171‐221 mbar lub hPa). Każda z używanych podczas gry piłek musi charakteryzować się identycznymi parametrami.

źródło zdjęcia

Zasady siatkówki plażowej – siatka

Siatkówka plażowa, podobnie jak każda dyscyplina sportowa obwarowana jest określonymi zasadami. Zasady te są niezbędne w celu unifikacji rozgrywek w ramach tejże dyscypliny.


Ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem na boisku do siatkówki plażowej jest siatka, dzieląca je na dwie połowy. Wysokość zawieszenia górnej krawędzi siatki zależy od płci zawodników biorących udział w rozgrywce. W przypadku kobiet jest to 2,24 m, natomiast w przypadku mężczyzn – 2,43 m. Siatka ma szerokość jednego metra i składa się z dziesięciocentymetrowych oczek.

źródło rysunku


Częścią siatki są również antenki po obu jej stronach z namalowaną dziesięciocentymetrową podziałką w kontrastowych kolorach, najczęściej w kolorze białym i czerwonym. Antenki wystają ponad siatkę na ustaloną wysokość 80 cm. Siatka rozciągnięta jest między dwoma słupkami o wysokości 2,55 m, które przytwierdzone są w odległości 0,7 – 1 m od linii bocznej boiska. Co istotne, słupki muszą posiadać osłony gwarantujące bezpieczeństwo zawodnikom.


źródło zdjęcia

Zasady siatkówki plażowej – boisko

Siatkówka plażowa, podobnie jak każda dyscyplina sportowa obwarowana jest określonymi zasadami. Zasady te są niezbędne w celu unifikacji rozgrywek w ramach tejże dyscypliny.


Boisko do gry w siatkówkę plażową składa się z pola do gry oraz strefy wolnej. Samo pole do gry musi mieć kształt prostokąta o wymiarach 16×8 metrów. Jest to miejsce, gdzie faktycznie toczy się gra. W jego otoczeniu zaś musi znajdować się dodatkowo strefa wolna o szerokości 3 m. Jest to obszar umożliwiający wykonanie zawodnikom zagrywki, czy odbicie granicznej piłki. Ponadto organizatorzy zobowiązani są zapewnić ponad boiskiem wolną przestrzeń o wysokości co najmniej 7 metrów, umożliwiającą piłce swobodne przemieszczanie się podczas gry.

źródło rysunku


Jak już wspomniano wyżej podłożem boiska do siatkówki plażowej jest piasek i jego przygotowania również dotyczą szczegółowe przepisy.  Piasek ten musi być suchy, sypki o głębokości co najmniej 40 centymetrów. Dodatkowo musi być to piasek drobnoziarnisty, wolny od jakichkolwiek przedmiotów (kamienie, bryły, odpady organiczne), które mogłyby spowodować u zawodników uszczerbek na zdrowiu. Przy rozgrywkach wyższej rangi obowiązuje zasada zapewnienia piasku o określonej granulometrii (wielkości ziaren). Linie boiska, dwie boczne oraz dwie końcowe wyznaczone są przez odporne taśmy w kontrastującym do piasku kolorze (najczęściej niebieski lub czerwony) o szerokości pięciu centymetrów.

źródło zdjęcia

Na czym polega gra w siatkówkę plażową?

Siatkówka plażowa, podobnie jak halowa należy do grupy sportów zespołowych. Na tle innych sportów siatkówka plażowa jednakże zdecydowanie wyróżnia się piaszczystym podłożem, na którym rozgrywane są mecze. Z tego powodu najbardziej popularna jest na obszarach nadmorskich o naturalnych plażach, ale i z powodzeniem rozgrywana jest także na sztucznych boiskach na obszarze całego kraju. Ponadto cechuje ją ze względu na wspomniane wyżej specyficzne podłoże konieczność rozgrywania meczów na otwartej przestrzeni. W związku z powyższym jest sportem zdecydowanie o charakterze sezonowym i mocno uzależnionym od warunków atmosferycznych. Rzecz jasna do rozgrywek siatkówki plażowej niezbędna jest, podobnie jak w przypadku odmiany tradycyjnej również piłka i siatka dzieląca boisko na dwie połowy.

źródło zdjęcia

W grze w siatkówkę plażową uczestniczą dwa konkurujące z sobą dwuosobowe zespoły zawodników, rywalizujące po przeciwnych stronach siatki. Gra rozgrywana jest w systemie pojedynczych akcji. Podczas rozgrywanej akcji każdy z zespołów ma prawo do maksymalnie trzykrotnego odbicia piłki na swojej połowie boiska w celu jej przebicia ponad siatką na stronę przeciwników. Pojedyncza akcja trwa do momentu, gdy któryś z zespołów straci piłkę – gdy upadnie ona na podłoże w granicach boiska, bądź poza nim.  Za wygrane akcje zespoły otrzymują punkty. Gra nie ma określonego regulaminowego czasu, lecz ilość punktów, które umożliwiają wygranie setów. Ostateczny wynik gry zależy od ilości wygranych setów.

Skąd się wzięła siatkówka plażowa?

Siatkówka plażowa jest jedną z najmłodszych dyscyplin olimpijskich. Do grona sportów rozgrywanych na igrzyskach olimpijskich dołączyła dopiero w 1996 roku. Związane jest to z faktem, że same początki sportu również nie należą do odległej przeszłości. Siatkówka plażowa narodziła się bowiem w ok. 1915 roku na hawajskich plażach. Szybko zyskiwała popularność na plażach całego świata. W Europie stała się popularna w latach 30-tych ubiegłego stulecia. W Polsce trend siatkówki plażowej pojawił się dopiero po II wojnie światowej. Pierwsze poważne turnieje (I Mistrzostwa Polski) rozegrano zaś dopiero w 1994 roku. Od tego czasu sport zyskał ogromną popularność i skupia całe rzesze fanów.

źródło zdjęcia

Co z tą siatkówką plażową?

Siatkówka plażowa jest w naszym kraju znacznie mniej popularna w świecie mediów niż jej klasyczna siostra siatkówka halowa. Dlaczego? Być może z powodu sezonowości tego sportu, czy podłoża w postaci piaszczystego boiska. Nie oznacza to jednakże, że sport ten zasługuje na mniejszą uwagę. A może wręcz przeciwnie, na większą? Sport ten ma wielu fanów, którzy potrafią podać milion powodów dowodzących wyższości siatkówki plażowej nad tradycyjną, bądź każdą inną dyscypliną sportową.


źródło zdjęcia

MACEIO OPEN: PRZEGRANA POLEK NA KONIEC FAZY GRUPOWEJ

Do tej pory dobrze na brazylijskim piasku poczynały sobie Kinga Kołosińska i Monika Brzostek. Polki w turnieju rozgrywanym w Maceio odniosły drugie zwycięstwo w fazie grupowej. Pokonały fiński duet Lehtonen/Lahti, choć przegrały drugiego seta. Na koniec zmagań w grupie zagrały z przedstawicielkami gospodarzy – Marią Antonelli/Lili, jednak to starcie przegrały gładko 0:2.

Na początek drugiego dnia fazy grupowej Monika Brzostek i Kinga Kołosińska stanęły do rywalizacji ze zdecydowanie niżej notowanym fińskim duetem – Lehtonen/Lahti. Biało-czerwone od początku spotkania narzuciły rywalkom swój styl gry. W pierwszej fazie meczu ich przewaga wynosiła dwa, trzy oczka, ale z każdą kolejną rozegraną akcją stawała się coraz wyraźniejsza. Skandynawki popełniały coraz więcej błędów, miały też kłopoty w ataku, co bezlitośnie wykorzystywały siatkarki znad Wisły, które rozgromiły Finki w premierowej odsłonie 21:13.

Jednak tak łatwa wygrana najwyraźniej zbyt mocno rozluźniła Polki, które początkowo w drugim secie toczyły walkę cios za cios z rywalkami, ale szybko dość niespodziewanie to przeciwniczki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku, odskakując od Brzostek i Kołosińskiej na cztery oczka. Z biegiem czasu biało-czerwone próbowały niwelować straty, ale ta sztuka udała im się tylko połowicznie, a wciąż w nieco lepszej sytuacji były reprezentantki Finlandii. Tym razem popełniały one mniej błędów, a więcej problemów w ofensywie miały Polki, przez co nie mogły doprowadzić chociażby do remisu. Ostatecznie przegrały 18:21, a triumfatora pojedynku musiała wyłonić trzecia partia. W niej oba duety szły łeb w łeb. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, ale im bliżej końca meczu, tym szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę biało-czerwonych. Ostatecznie triumfowały one 15:10, a o zwycięstwo w grupie jeszcze dziś zmierzą się z brazylijską parą Maria Antonelli/Lili.

Kołosińska/Brzostek POL [8] – Lehtonen/Lahti FIN [24] 2:1
(21:13, 18:21, 15:10)

W swoim ostatnim meczu grupowym w ramach Maceio Open Kingę Kołosińską i Monikę Brzostek czekało najtrudniejsze zadanie. Polski duet zmierzył się z gospodyniami, brazylijską parą Maria Antonelli/Lili. Same numery, z jakimi obie dwójki są rozstawione w tym turnieju ( Kołosińska/Brzostek z 8, ich rywalki z 9) mogły wskazywać na to, że będziemy świadkami wyrównanego pojedynku. Polki walczyły dzielnie i w każdym z setów starały się dotrzymywać kroku rywalkom. Jednak nie zapisały żadnej partii na swoim koncie, a w ostatecznym rozrachunku Brazylijki rozstrzygały poszczególne odsłony na swoją korzyść. Pomimo tej przegranej polska para nadal ma szanse na korzystny rezultat w całych rozgrywkach. Już w piątek Kołosińska i Brzostek zmierzą się w 1. rundzie z czeską dwójką Slukova/Hermannova. Na zwycięzcę tego pojedynku już czekają w 2. rundzie Niemki Ludwig/Walkenhorst.

Kołosińska/Brzostek POL [8] – Maria Antonelli/Lili BRA [9] 0:2
(18:21, 17:21)

KOŃCOWE ROZSTRZYGNIĘCIA, PORAŻKA POLEK W FINALE

Za nami rywalizacja o medale w kobiecym turnieju z cyklu Grand Slam w Rio de Janeiro. Brązowy medal zdobyła niemiecka para Borger/Büthe, która po zaciętym boju pokonała duet ze Szwajcarii. Natomiast w spotkaniu finałowym polska para, Kinga Kołosińska i Monika Brzostek, musiały uznać wyższość Amerykanek.

Niemiecka para zdołała dzięki dobrej zagrywce i udanej grze w ataku w pierwszym secie odskoczyć na trzy punkty. Konsekwentnie grające Niemki utrzymywały prowadzenie i nie oddały go już do samego końca. Seta zakończył błąd serwisowy Szwajcarek (21:18). Niemki w drugim secie odskoczyły dzięki zagrywce i skutecznej grze w ataku na 5:1. Szwajcarki starały się odrabiać straty, po błędach rywalek doprowadziły do stanu 7:7. Niemkom z pomocą przyszła jednak zagrywka (10:8). Tym samym odpowiedziały jednak rywalki i ponownie był remis. Gra toczyła się punkt za punkt. Blok Szwajcarek dał im wynik 15:13, po chwili różnica wynosiła już trzy punkty. Taką różnicę dowiozły one już do końca, grały skutecznie w ataku i doprowadziły do tie-breaka (21:18). Tie-break początkowo był wyrównany. Wynik oscylował wokół remisu (5:5). Przełamanie nastąpiło po udanej kontrze Niemek, które przeważały 7:5. Nasze zachodnie sąsiadki do ataku dołożyły dobrą zagrywkę (8:5). Szwajcarki także zagrywką odrabiały straty i doprowadziły do 8:8. Niemki znów nieznacznie odskoczyły. Siatkarska wojna jednak dalej trwała w najlepsze. Dobra gra w ataku i obronie dała Niemkom wynik 14:10, a po chwili błąd rywalek dał im brązowy medal.

mecz o 3. miejsce:

Forrer/Vergé-Dépré SUI – [20] Borger/Büthe GER 1:2

(18:21, 21:18, 10:15)

Początkowo rywalizacja w finale pań była dość wyrównana. Amerykanki odskoczyły co prawda na dwa oczka, ale Kinga Kołosińska i Monika Brzostek się nie poddawały. Dobra zagrywka Walsh sprawiła, że było już 7:4. Kolejne celne zagrania pozwoliły faworytkom jeszcze bardziej powiększyć przewagę (11:6). Biało-czerwone skutecznymi atakami starały się zmniejszać straty, ale rywalki grały bardzo pewnie i nie pozwalały Polkom na wyrównanie. Po udanym kontrataku Walsh-Jennings reprezentantki USA prowadziły sześcioma oczkami. Takiej przewagi już nie zmarnowały i pomimo tego, że Kinga i Monika zbliżyły się na cztery oczka, to po zbiciu Walsh było już 20:15 i piłka setowa dla Amerykanek. W kolejnej akcji wyszło doświadczenie rywalek, które powalczyły do końca i popisały się sprytnym atakiem i Polki przegrały 15:21.

W drugiej odsłonie Amerykanki także szybko odskoczyły na 4:2. Do remisu udaną kontrą doprowadziła Monika Brzostek (4:4). Polki nie poddawały się, ale to faworytki nieznacznie przeważały, po błędzie Brzostek różnica wynosiła trzy punkty (8:5). Amerykanki wydawały się kontrolować boiskowe wydarzenia, kolejny błąd rywalek i skuteczne ataki dały im prowadzenie (12:8). Amerykanki dominowały w każdym elemencie od zagrywki po atak i prowadziły różnicą sześciu oczek (17:11). Po ataku April Ross było 19:12, a po chwili już 20:12. Mecz atakiem zakończyła April Ross (13:21).

finał
Kołosińska/Brzostek POL [12] – Walsh/Ross USA [8] 0:2
(15:21, 13:21)