HOLENDRZY ZA MOCNI DLA FIJAŁKA I PRUDLA, WIELKI TRIUMF ŁOSIAKA I KANTORA

Od porażki rozpoczął się polski dzień  w Rio de Janeiro. Jako pierwsi swoją walkę, w meczu o 3. miejsce, rozpoczęli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Po ambitnej walce i trzysetowym starciu biało-czerwoni musieli jednak uznać wyższość duetu z Holandii – Alexander Brouwer/Robert Meeuwsen. W wielkim finale turnieju druga polska para – Piotr Kantor/Bartosz Łosiak – pewnie 2:0 pokonała duet z Brazylii.
Początek pierwszego seta należał do rywali, którzy objęli prowadzenie 2:0. Trzy kolejne punkty zdobyli Polacy, a tę serię zakończył blok Mariusza Prudla. Losy partii zostały rozstrzygnięte od stanu 4:5. Znakomita gra polskich siatkarzy dała im prowadzenie 11:5. Imponowały bloki Prudla i ataki Fijałka. Przewaga biało-czerwonych wynosiła już 15:8 i 16:10. W końcówce Brouwer i Meeuwsen zaczęli niebezpiecznie odrabiać straty. Po bloku tego ostatniego wynosiła ona 19:18. Dwie akcje Prudla w końcówce dały Polakom prowadzenie w meczu. Początek drugiego seta był wyrównany – 3:3. Następnie inicjatywę przejęli rywale. Biało-czerwoni wyrównali na 12:12. Od tego momentu holenderscy siatkarze mieli 1-2 punkty przewagi i utrzymali ją do końca.

Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel – Alexander Brouwer/Robert Meeuwsen 1:2
(21:19, 19:21, 18:20)

Udany blok dał brazylijskiej parze dość szybkie prowadzenie 3:1. Dopiero Bartosz Łosiak wyrównał na 4:4 udanym atakiem. Walka trwała w najlepsze, a wynik oscylował wokół remisu. Znakomity blok pozwolił biało-czerwonym odskoczyć na 8:6. Skuteczna gra w ataku i defensywie pozwoliła Polakom utrzymywać prowadzenie, a nawet je powiększyć (11:8). Brazylijczycy po błędach naszej pary i znakomitych blokach wyszli na prowadzenie 15:13. Polacy jednak szybko doprowadzili do remisu, a po błędzie rywali przy serwisie Łosiaka przeważali 17:15. As serwisowy pozwolił rywalom wyrównać na 19:19, ale po ataku Kantora biało-czerwoni mieli piłkę setową, a pomyłka rywali dała im wygraną 21:19.

Druga partia rozpoczęła się znakomicie dla naszej pary. Zagrywka i atak Piotra Kantora dała im wynik 3:1. Brazylijczycy po błędach przeciwników wyszli jednak na jednopunktowe prowadzenie. Po chwili jednak Kantor udanym blokiem wyprowadził polski duet na prowadzenie. Wymiana ciosów jednak dalej trwała w najlepsze. Różnica wynosiła jeden punkt na korzyść jednej lub drugiej pary. Znakomita zagrywka Kantora pozwoliła Polakom odskoczyć na 10:8. Do remisu 12:12 doprowadził błąd w ataku Łosiaka. Wynik ponownie oscylował wokół remisu. Dobra zagrywka i blok pozwoliły reprezentantom gospodarzy przeważać 18:15. Nasza para zdołała wrócić do gry, wyrównała na 19:19. Doszło do gry na przewagi, a w niej znakomity serwis Bartosza Łosiaka pozwolił młodej polskiej parze odnieść historyczny sukces (23:21).